Operacje plastyczne w Stanach Zjednoczonych

Wróciłam z wakacji u ciotki. Uwierzycie, że ostatni miesiąc spędziłam w Nowym Jorku, gdzie młodzież często decyduje się na operacje plastyczne? Ja sama nie wierzę, ale albo ktoś zrobił świetnej jakości fotomontaż, albo faktycznie zwiedzałam Nowy Jork. Dopiero zaczynam się przestawiać, dużo śpię i nie mogę się przyzwyczaić do zmiany czasu. To chyba największy mankament tej podróży. Ale się nie skarżę - było naprawdę rewelacyjnie. Większość czasu chyba miałam otwarte usta ze zdumienia, mimo że starałam się to ukryć. O na przykład - czego może chcieć dziewczyna na osiemnaste urodziny? U nas to widomo - może jakąś biżuterię, telefon, sprzęt grający, ci bardziej przy kasie czasem (bardzo rzadko) oddają dziecku swój samochód i kupują sobie nowy. A za oceanem? Lista życzeń: liposukcja (czyli odsysanie tłuszczu), operacja plastyczna nosa, powiększenie piersi... Nie żartuję! Poznałam dziewczynę, która właśnie na osiemnaste urodziny dostała odsysanie tłuszczu, a w kolejce czeka operacja plastyczna nosa. Myślicie, że to potępiam? Wcale nie! Sama chciałabym, żeby z okazji urodzin czekała na mnie liposukcja. W Polsce robią z tego za duże halo! Przecież to nie jest groźne dla zdrowia, a może pomóc w samoakceptacji, dobrym samopoczuciu i tak dalej. Zabieg, jak zabieg. Naprawdę, widziałam dziewczyny na trzy dni po tej "operacji", wszystkie nosiły opatrunki, ale dobrze się czuły, nie potrzebowały zwolnień ze szkoły czy pracy. U nas jak na razie chodzi się tylko do kosmetyczki, czasem ktoś wyskakuje do ośrodka SPA. Chirurgia plastyczna wciąż jest mało popularna. Zamierzam dowiedzieć się, ile kosztuje liposukcja (odsysanie tłuszczu tu i ówdzie bardzo by mi się przydało), a moja przyjaciółka sprawdzi opcję operacja plastyczna nosa (garbek jej przeszkadza), jeśli cena będzie do zaakceptowania, to kto wie... Po wakacjach wrócimy odmienione i wszystkim opowiemy, że to był prezent od rodziców! Zaszczepimy nową modę może. Tymczasem lecę na odsysanie tłuszczu za pomocą biegania i wszelakich ćwiczeń, może coś pomoże (pod warunkiem, że po gimnastyce nie zjem kilograma frytek!). Pozdrawiam wszystkie internautki!

Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)