Posadzki i żywice
No i znów się zaczyna. Następna przybudówka. Już ostatnio myślałem, że mam to z głowy na jakiś - dłuższy - czas, a tu proszę. Byłoby mniej roboty. No ale niestety jak to mówią mądry polak po szkodzie. Teraz trzeba się będzie znów pomęczyć. Wybrać odpowiednie posadzki przemysłowe, posadzki przemysłowe, żywice. No i z pewnością znów od nowa tynkować całość, bo przecież nie możemy mieć domu dwukolorowego. A z pewnością z odcieniem tynku nie uda się tak dobrze trafić, jak by się chciało. Dlatego trzeba będzie jeszcze oprócz tego, że znaleźć żywice, posadzki i elewacje no i jeszcze jakieś tynki. No i niestety trzeba będzie poszukać go w tych tańszych materiałach, bo z roku na rok nasze potrzeby rosną, tak jak i wydatki, a pensji niestety zbyt dużo nie przybywa. Dostaliśmy niby jedną dość pokaźną sumę na początku od wójta, ale jednak to nie jest wystarczająca kwota. Dobrze, że trafiły nam się pięcioraczki, bo przynajmniej właśnie wtedy dostaliśmy tą dotację, która jednak dość szybko się rozeszła. Teraz, przy trojaczkach nie jest to już tak duża suma, ale niestety dom musimy rozbudować. Dzieciaki jak urosną, to nie będą miały się gdzie pomieścić. Teraz piątka ma już swoje pokoje, a trójka póki co śpią w jednym łóżeczku, ale z wiekiem nie będą już mogły spać razem. Dlatego to czym muszę się teraz zająć to właśnie posadzki żywiczne, posadzki przemysłowe, żywice i tego typu sprawy. Chyba jednak najwięcej czasu zajmą te posadzki żywiczne i później dobór posadzek. Żałuję naprawdę, że nie rozbudowaliśmy jeszcze bardziej domu te 6 lat temu. No ale cóż, kto mógł przewidzieć, że znów przytrafi nam się wielorakie szczęście. Z żoną mówiliśmy wtedy, że nie chcemy więcej dzieci, że piątka zdecydowanie wystarczy, no ale cóż... Jednak nam się odwidziało i stało się to co się stało. Mamy szczęśliwą i zdrową ósemkę dzieciaków no i remont w najbliższych planach.
Chcesz coś dodać?