Nieruchomości komercyjne
Stało się, po trzech latach w końcu awansowałam. I pomyśleć, że na początku biegałam na pocztę, robiłam kawę i umawiałam spotkania. Dziś mam w papierach stanowisko: specjalista do spraw office building. Zawsze trochę mnie śmieszyły angielskie zwroty w opisach stanowisk, ale przyznaję lepiej wygląda specjalista do spraw office building, niż na przykład specjalista do spraw biurowców, prawda? Tak samo jak lepiej wygląda w życiorysie praca, jako office manager, niż sekretarka. Tak, tak – spotkałam się z takim stanowiskiem. Teraz mam dużo poważniejsze zadania. Muszę znać wszystkie największe nieruchomości komercyjne. Wiedzieć, które nieruchomości komercyjne są na sprzedaż, gdzie znajdują się lokale na wynajem. W małym placu powinnam mieć także nieruchomości komercyjne, które dopiero powstają. Nie przeraża mnie to, lubię być na bieżąco i codziennie zaczynam dzień od porządnej prasówki z zakresu nieruchomości w Europie. Nie ograniczam się jedynie do tematyki office building w Polsce, bo wiem, że kwestią czasu jest mój kolejny awans. Nie jest to próżność, po prostu tak wygląda ścieżka awansu. Skoro chcę by nieruchomości w Europie były moim obowiązkiem w przyszłość, już dziś zbieram jak najwięcej informacji na ich temat. Jak na razie jednak odwiedzam nieruchomości komercyjne w całej Polsce, bo prócz wszelkiej przesyłanej do nas dokumentacji technicznej lokalów na sprzedaż, musimy mieć własną dokumentację fotograficzną miejsc, które chcemy zaoferować naszym klientom. Przynajmniej unikamy sytuacji, w których zapewniamy o na przykład przestronności i jasności biura, a sprzedajemy dość ciemne i niskie pomieszczenie. Nie sprzedaję niczego, czego nie zobaczyłam na własne oczy. To mi się właśnie podoba w tej pracy. Nie świecę oczami, nie kłamię, nie sprzedaję kota w worku. Wszystko jest na wysokim poziomie, pełna kultura. Z niecierpliwością czekam na awans i przejęcie nieruchomości w Europie, bo to będzie dla mnie oznaczać jeszcze ciekawsze podróże służbowe i jeszcze większe wyzwania. W międzyczasie zdaję kolejny certyfikat z języka angielskiego, nie mogę sobie przecież pozwolić na średniozaawansowaną znajomość tego języka.