Odzież dla medycyny
Będąc dzieckiem Antonii marzył o zawodzie zootechnika. Bardzo lubił zwierzątka. Mama kupowała mu najpierw czasopismo Kwak, które przeznaczone było dla młodszych dzieci, a potem postanowiła zaprenumerować swemu jedynemu dziecku miesięcznik Zwierzaki tak by syn mógł rozwijać swoje zainteresowania związane z zawodem zootechnika. Rodzina Antoniego była rodziną typowo mieszczańską. Nie miał nawet, tak jak inne dzieci, babci na wsi, do której mógłby jeździć w wakacje i obserwować oraz uczyć się od kuchni na czym mógłby polegać zawód zootechnika. Wyidealizował sobie obraz swojego wymarzonego zawodu i nawet nie podejrzewał, że będzie mu potrzebna do jego wykonywania specjalna odzież robocza, a czasem nawet, w bardziej drastycznych przypadkach, odzież medyczna. Mijały lata, Antonii zgłębiał podręczniki, które jeszcze bardziej przybliżyłyby mu zawód zootechnika i wszystkie jego tajniki, natomiast kwestie takie jak odzież ochronna i odzież robocza pozostały w cieniu. Po pomyślnie zdanej maturze Antonii przy całkowitym poparciu swej rodziny złożył papiery na kierunek odzież medyczna Poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Przeszedł pomyślnie cały skomplikowany system rekrutacyjny i po wakacjach zaczął studia. Jak to zwykle bywa na uczelniach wyższych, nauka była głównie teoretyczna. Trochę rozczarowało to Antoniego, ale rodzice wytłumaczyli mu, że programy wszystkich studiów ( zootechnika nie należała tu do wyjątków) są na pierwszych latach skoncentrowane na przekazaniu wiedzy teoretycznej. Z biegiem lat pojawiają się też praktyczne przedmioty. Rzeczywiście od drugiego roku Antonii zaczął uczęszczać na zajęcia laboratoryjne. Konieczna była tam odzież ochrona, ponieważ obuwie medyczne, z którymi pracowali nie zawsze były bezpieczne dla organizmu. Tak czy inaczej było to cały czas sterylne środowisko uniwersyteckie, które z prawdziwym zawodem zootechnika niewiele miało wspólnego. Pierwszy szok przyszedł po czwartym roku, kiedy to Antoni musiał zaliczyć miesiąc praktyk zawodowych. Wybrał sobie zoo. Już pierwszego dnia czekała na niego w szatni odzież robocza i sprzęty do uprzątania klatek. Nie był to dla niego najłatwiejszy dzień, ale kolejne były jeszcze trudniejsze. W szatni ujrzał nie tylko odzież roboczą, była tam także, nie wróżąca niczego dobrego, odzież ochronna.
Chcesz coś dodać?