Przyprawy, a mięso

Z ostatnio przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii Publicznej badań jednoznacznie wynika, że podstawą diety dorosłego człowieka wciąż pozostaje mięso. I choć dietetycy biją na alarm, że mięso to to najczęściej wieprzowina, przyzwyczajenia ciężko zmienić. Duża część społeczeństwa nie wyobraża sobie niedzielnego obiadu bez rosołu, kotleta schabowego i ziemniaków. Dieta wegetariańska czy egzotyczne wpływy są traktowane raczej jako nowinki, które można ewentualnie raz spróbować, a nie jako poważna propozycja żywieniowa. Mięso mielone, kotlety, pasztety – tak większość z nas kojarzy „poważne” jedzenie. Zwłaszcza mięso mielone ma wysoką pozycję w kulinarnych rankingach – nie tylko jest stosunkowo tańsze , ale i daje więcej twórczych inspiracji kucharskich. Przecież mięso mielone wykorzystuje się nie tylko do zrobienia popularnych kotletów, ale też klopsów, gołąbków czy różnego rodzaju zapiekanek czy pierogów. Wbrew obaw dietetyków i specjalistów od zdrowego żywienia nie jest to tylko i wyłącznie mięso wieprzowe. Na naszych talerzach równie często pojawia się drób, a także wołowina, cielęcina czy baranina. Kucharze zgodnie podkreślają, że to, jaki rodzaj mięsa przygotowujemy na obiad, jest uzależnione od takich czynników, jak aktualna cena mięsa i moda żywieniowa. W latach osiemdziesiątych na przykład w restauracjach i stołówkach królował kotlet pożarski czy sznycel z cebulką, uzupełniony przez ostre przyprawy.Sklep z nimi nie był taką oczywistą rzeczą jak dzisiaj, kiedy na każdym rogu można znaleźć punkt świetnie zaopatrzony w przyprawy.Sklep w latach osiemdziesiątych w najlepszym razie dysponował octem i saletrą, a nie oregano czy chilli. Jak w takim razie gotowano, skoro przyprawy sklep ich przecież nie miał w asortymencie) były trudno dostępne? Wykorzystywano zioła, które można samemu zasadzić na działce – majeranek, czosnek, koperek, szczypiorek. Pozostałe smaki sprowadzano z zagranicy, na przykład przy okazji wczasów w Bułgarii czy Czechosłowacji. I choć minęło prawie 30 lat i teraz mamy nie tylko przyprawy chińskie, ale nawet tajskie, wietnamskie czy kreolskie, jedna rzecz pozostaje niezmienna. Wciąż używamy ich głównie do przyprawiania mięsa.

Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)