Studio reklamy

Gabriela odpowiedzialna była za wizerunek firmy. Wykonywała te pracę od lat - tyle że wcześniej nazywało się to inaczej i obowiązków miała jakby trochę mniej. Ostatnimi laty nie miała czasu na bieganie do Marysi z sekretariatu i omawiania z nią bujnego życia erotycznego szefa. - Ach jaka szkoda nic tak nie poprawia nastroju jak smakowite ploteczki. Być może nie ma już po prostu czego omawiać. Lata lecą a podstarzali playboye nie mają już wzięcia - pomyślała mściwie. Gapiła się smętnie w okno, gdy zadzwonił telefon. Och ile można - pomyślała i wymownie przewróciła oczami.. Tak jak myślała - szef kolejny raz dopytywał się o to czy wykonała już projekt - identyfikacja wizualna. Wrrrr wydała gniewny pomruk Gabriela, do czego to doszło, żeby musiała projektować jakieś logo i wizytówki czy inne badziewia. Przecież nie jest grafikiem, druk cyfrowy zaś to to samo dlań co druk wielkoformatowy. Po prostu synonimy, prawda? Może zleci to jakiejś firmie, która zna się na "identyfikacja wizualna" i zrobi to kompleksowo. Gabriela nie rozumiała samej idei "identyfikacja wizualna", jak to niby możliwe, że klienci przywiązują się do logotypu i to niby buduje więź z marką. Jaką markę miały zresztą ich gumofilce, sprzedawane na terenach byłego województwa kieleckiego. Ech, chyba żaden druk wielkoformatowy, nie potrafił zrobić z gumofilców baletek, żaden druk cyfrowy nie sprawi, że staną się one obiektem pożądania masowego odbiorcy. Duża reklama dosłownie i w przenośni uwypukli jedynie ich beznadziejną powszedniość i brzydotę. Tak myślała Gabriela, kobieta, która swym entuzjazmem powinna zarażać innych, która powinna kochać te kieleckie gumofilce miłością wierną i ufną. Ale nie ona tego nie potrafiła nie wierzyła też w skuteczność reklamy, a mimo to znalazła firmę i postanowiła wreszcie zlecić druk cyfrowy, co więcej miał to być druk wielkoformatowy, bo mimo braku wiary w reprezentowaną markę Gabriela była kobietą z rozmachem. W całym tym szaleństwie prawie zapomniała, o najważniejszym - zreflektowała się jednak i poprosiła również o projekt identyfikacji. Firma miła zyskać nowe oblicze i stać się bardziej rozpoznawalna. Zadowolona z swej przebiegłości, postanowiła resztę dnia poświecić na granie w pasjansa.

Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)